ßßß
W czasie największych tegorocznych mrozów, gdzieś w połowie lutego tego roku pierwszy raz usłyszałam ptaki. Kos dźwięcznie i energicznie zaczął się odzywać się 10 dni temu, już słyszałam wiosnę ... Pierwszy marcowy weekend był obłędny! nic to, że błoto na drodze dojazdowej, nic to, że jeszcze przyjdą chłody. Już szalik został w szufladzie, kilki do nordic walking rozgrzane, wiosna panie dziejku, pachnie wiosna!Wiosennie zaczyna się koncertowa, ciepła jeszcze płyta cd+dvd ZAZ "Sans Tsu Tsou" - od cymbałków, rosnącego drzewa i zazieleniającej się łąki. ZAZ zawsze promienna, radosna, energetyczna - w sam raz na wiosnę. Przegapiłam jej listopadowy koncert w Wwie, ale już 5 czerwca ZAZ znów w Polsce - będzie jedyny koncert w Kongresowej i tym razem go nie przegapię! Taka energia, że aż tańczyć się chce, w pierwszym marcowym słońcu :)Lubię samodzielnie produkować wysokoprocentowe trunki, najczęściej jest to domowy ajerkoniak, pachnący wanilią, gęsty i kremowy - pijamy do od listopada aż do Wielkiejnocy.Latem nastawiam nalewki owocowe - na wiśniach, czarnej porzeczce, owocach derenia, czy pigwowcu. I chociaż daleko mi do mistrzów sztuki nalewkarskiej, to jednak jest to bardzo miłe zajęcie (szczególnie próbowanie ;)), a czasami udaje mi się zrobić prawdziwą perełkę - jak pigwówka A.D 2009 heh... zostało już tylko wspomnienie...Cytryny są bardzo inspirujące, a ich atrakcyjność podnosi fakt, iż są dostępne zimą, gdy brak innych świeżych owoców, z których można robić przetwory czy domowe trunki. Dziś zatem trzy cytrynowe alkohole - podobne, a jednak zasadniczo różne. Zatem po kolei - wódka cytrynówka, likier limoncello i jedwabisty crema di limoni .Bardzo ważna jest jakość użytych alkoholi oraz cytryn - oczywiście najlepsze są organiczne, niewoskowane - cudownie pachną i są bardzo soczyste. Jeśli z jakichś względów nie będziecie mieli do nich dostępu, koniecznie wyszorujcie szczoteczką i sparzcie kupione owoce zanim będziecie z nich zdejmować skórkę. Nie będzie tu jednak tak spektakularnego efektu smaku i aromatu, naprawdę warto zdobyć te niewoskowane!Alkohol ma tu równie kluczowe znaczenie - na kiepskiej wódce, czy spirytusie likier po prostu nie będzie smaczny. Od lat do wyrobu domowych nalewek, czy likierów stosuję 95% spirytus rektyfikowany Polmosu Warszawa - póki co sprawdził się najlepiej.
CYTRYNÓWKADelikatna, mocno cytrynowa wódeczka, prawie przezroczysta (na zdjęciu w niskim kieliszku). Prosta i dość szybka do zrobienia. świetnie komponuje się z miodem lipowym od znajomego pszczelarza, chociaż zwolennikom wytrawnych wódek polecam wersję bez dosładzania.łączny czas produkcji ok 2 tygodni20g skórek otartych z niewoskowanych cytryn40g soku z ekologicznych cytryn500ml dobrej wódkimiód lipowy od pszczelarza - do smakuUmyj i osusz cytryny (niewoskowane nie wymagają szorowania). Otrzyj żółtą część skórki zesterem. To lepsza metoda niż obieranie i wycinanie białego albedo. Pierwszą cytrynówkę robiłam na skórkach ścinanych (jak na zdjęciu powyżej) i mimo dość dokładnego pozbycia się albedo, goryczka była wyczuwalna. Od tej pory stosuję zester.Ilość skórki i soku podaję w przepisie w gramach, gdyż wielkość i soczystość owoców bywa różna.Do słoja włóż otarte skórki i sok z cytryn, zalej wódką i odstaw na tydzień w ciemne miejsce. Po tym czasie dosłódź lipowym miodem wg uznania. Ja użyłam ok 5 czubatej łyżek podgrzanych lekko w kąpieli wodnej (miodu nigdy nie należy podgrzewać do temperatury wyższej niż 42°C). Najlepiej dodawać miód po troszku, by złapać swój smak ;) Odstaw wódeczkę na tydzień, a następnie przefiltruj np. przez filtr do kawy i przelej do butelek. Gotowa do spożycia od razu.
LIMONCELLOGęsty, cytrynowy likier na skórkach niewoskowanych cytryn, powinien ciut postać, podojrzewać, przegryźć się. Ma śliczny cytrynowy kolor, jest mniej przezroczysty niż wódeczka. Podaj go do deseru, najlepiej schłodzony, pachnie i smakuje po prostu obłędnie!Przepis mam od Jacka (dziękuję), ciut go pozmieniałam, ale w sieć ponoć pierwszy raz wpuścił go Giezik :)łączny czas produkcji ok 3 tygodni40g skórek z niewoskowanych cytryn500ml dobrego spirytusu800g cukru1 litr wodyUmyj i osusz cytryny (niewoskowane nie wymagają szorowania). Otrzyj żółtą część skórki zesterem. Włóż je do słoja i zalej spirytusem. Odstaw na 10 dni w ciemne miejsce, co kilka dni potrząśnij słojem.Po tym czasie rozpuść w wodzie cukier i wlej do słoja ze skórkami. Odstaw na 3 dni. Po tym czasie przefiltruj, zlej do butelek i odstaw jeszcze na tydzień. Podawaj schłodzony.Limoncello dodaję też do torta caprese al limone oraz sernika z zieloną herbatą i pistacjami.Mleczno-śmietankowy jedwabisty likier na skórkach niewoskowanych cytryn. Gładki, kremowy, ma mleczno-żółty kolor, jest ciut rzadszy niż limoncello i nieco dłużej dojrzewa. Doskonale smakuje do lekkiego sernika, czy ciasta z owocami. Ma jedną bardzo poważną wadę... naprawdę szybko znika - nawet tak duża porcja!Ten przepis również od Jacka, wyproszony - dziękuję :))łączny czas produkcji ok miesiąca50g skórek z niewoskowanych cytryn500ml dobrego spirytusu400g cukru800ml mleka400g śmietany kremówki 36%Umyj i osusz cytryny (niewoskowane nie wymagają szorowania). Otrzyj żółtą część skórki zesterem. Włóż je do sporego słoja i zalej spirytusem. Odstaw na 3 tygodnie w ciemne miejsce, co kilka dni potrząśnij słojem.Po trzech tygodniach zagotuj mleko z cukrem - mieszaj je rózgą, by się nie przypaliło. Odstaw do całkowitego wystudzenia. Gdy mleko będzie już zupełnie zimne, przefiltruj skórki cytrynowe i dodaj zimne mleko do spirytusu, a następnie połącz ze śmietanką i dokładnie wymieszaj rózgą. Odstaw jeszcze na tydzień w chłodne, ciemne miejsce. Przechowuj w lodówce i podawaj mocno schłodzony. Pycha!