Wykonanie
Wiecie, że jutro, 25 października, jest Światowy Dzień
Makaronu ?
Makaron jest jadany chyba na całym świecie. Ma przeróżne kształty,
dziwne kolory i smaki, produkuje się go z bardzo różnych rodzajów
mąki, ale wszędzie jest lubiany.

Ja nie wyobrażam sobie swojej kuchni bez
makaronów - przede wszystkim bez takich kupionych w sklepie, ale także tych robionych samodzielnie. To wcale nie jest trudne co możecie podpatrzeć na przykład w takich przepisach :Różowy
makaron z serowymi kulkami
Makaron gryczany z
truskawkamiMakaron do rosołu i nie tylko
Makaron pomidorowy z klopsikamiDzisiaj jednak w przepisie będzie
makaron z paczki. Takiego kształtu nie umiałabym przecież zrobić sama a poza tym taki gotowy zdecydowanie upraszcza życie co na pewno sami doskonale wiecie. Wystarczy otworzyć opakowanie, ugotować i już, można podawać. Do zupy grzybowej uszka pasowały doskonale.

czas przygotowania : 20 minutskładniki na 4 porcje :1
marchewka1/2
korzenia pietruszkikawałeczek
korzenia selerakawałek
pora5 różnych gatunków
grzybów - 2
maślaki, 2 podgrzybki, 2 gąsówki nagie, 3 płachetki, 1 mały koźlarz babka1 łyżka
masłaok. 3 szkl.
bulionu z kurczaka albo jarzynowego, albo zwykłej
wodyok. 1/3 szkl.
śmietany do zupok. 100 g
makaronu uszka nr 40 Lubella
zielenina -
lubczyk,
natka pietruszki,
tymianek cytrynowydo smaku -
sól,
pieprz ziołowy,
papryka słodka mielona

sposób przygotowania : warzywa oczyściłam dokładnie, opłukałam. Korzenie pokroiłam w nieduże kawałki,
pora w ćwierć plasterki - powinno tej mieszanki być ok. 1 - 1,5 szklanki.
Grzyby także oczyściłam, umyłam i osączyłam, pokroiłam w pół plasterki. Użyłam kilku gatunków, ale oczywiście może być tylko jeden z nich. Moim zdaniem taka wielogrzybowa zupa jest jednak smaczniejsza :)Na patelni rozpuściłam
masło. Wrzuciłam pokrojone
grzyby i warzywa, smażyłam na mocnym ogniu przez kilka minut mieszając aż zaczęły się lekko rumienić. W tym czasie w garnku zagotowałam
bulion i wrzuciłam
makaron. Po mniej więcej 4-5 minutach gotowania dodałam podsmażoną zawartość patelni i gotowałam wszystko razem jeszcze kilka minut aż
makaron i warzywa były gotowe. Pod koniec gotowania dodałam drobno posiekane
zioła - garstkę
pietruszki, 1 małą gałązkę
lubczyku i ok. 1 łyżeczki listków
tymianku. Doprawiłam do smaku
solą,
pieprzem i
papryką. Po zestawieniu zupy z ognia zaprawiłam
śmietaną najpierw hartując ją kilkoma łyżkami gorącej zupy i dopiero mieszając z całością. Po dodaniu
śmietany już nie gotowałam. Gdyby zupa wyszła zbyt gęsta można dolać
bulionu albo po prostu
wody. Podałam posypując
natką pietruszki.Taka pożywna i bardzo aromatyczna zupa z dodatkiem
makaronu nadaje się do podania od razu po przygotowaniu. Jeśli postoi
makaron może nasiąknąć za bardzo płynem i zrobić się zbyt miękki i mało apetyczny a zupa jednocześnie bardzo zgęstnieje.