Wykonanie
Mniam, mniaaam!! Mammma !<3W zasadzie tyle mogłabym zostawić;pW ramach wyjaśnienia, to nie był obiad dla
młodej, tylko dla nas...ale oczywiście moja bubiczka nie omieszkała upomnieć się o degustację, po tym jak zjadła swój posiłek, wcale niemały;DCo do obiadu...w
sumie, to robiłam go na tzw wolnym, ani się nie zastanawiałam jakoś nad nim, ot tak, wzięłam kilka składników do ręki, wymieszałam i zdaje się, że wyszło coś naprawdę smacznego.Mąż stwierdził, że
mięso wyszło mi wyborne, soczyste, miękkie, no i sos....chyba fajny;pMoże ktoś z Was się skusi?Przygotowanie: około 40 minutKoszt: ok 20 złSkładniki:500 g
piersi z kurczaka(może być mniej, ja mam obiad na dwa dni)400 ml
mleka kokosowegogarść świeżej
kolendrymała
żółta papryka3 garście
szpinaku świeżego ( z opakowania 250g)dwie
szalotkipół
cukiniisól różowa himalajska
pieprz cytrynowypapryka czerwona ostrasezamłyżeczka
oleju rzepakowego2 większe ząbki
czosnkuMięso po umyciu, kroję na kostki, raczej mniejsze niż większe.Okraszam ulubionymi
przyprawami, w tym
solą różową (mój ostatni hit),
papryką,
sezamem, dodaję łyżeczkę
oleju, mieszam, odstawiam na godzinę do lodówki.
Paprykę i
cebulę siekam na drobno, ale bez przesady.
Cukinię obieram ze skóry, kroję na pół i na plasterki.Rozgrzewam patelnię, wrzucam na nią
mięso, smażę (5-6 indukcja) do momentu, aż złapie kolor, po kilku minutach dodaję
cebulę, podsmażam około 3-4 minuty,
potem dodaję kolejno
paprykę i
cukinię. Smażę od czasu do czasu mieszając, na koniec dodaję
szpinak (wcześniej umyty i osuszony). Czekam aż zmięknie, dodaję
czosnek pokrojony w cienkie plasterki, ewentualnie doprawiam do smaku.Całość uwieńczam
mlekiem kokosowym, które "wlewam" na patelnię, mieszam od czasu do czasu. Trzymam na płycie do 10 minut, zmniejszając moc. Ma sobie pykać.Po wyłączeniu dodaję posiekaną
kolendrę.Jako dodatek do potrawki wykorzystałam
kaszę jaglaną .***Ilość przypraw jak i ich proporcje są subiektywne, każdy robi według siebie, pamiętajcie o tym.
Kurczaka możecie dać mniej, ale wówczas i ilość
mleka się zmniejszy...;) Ja to się zawsze
śmieję do mojego, że jak mam spisywać te przepisy, skoro ja prawie wszystko robię na oko....Tak, że jakby cooo, w razie pytań służę pomocą;)











Z pozdrowieniami dla Patrycji M. oraz Marcina Z.;)