Wykonanie

Co roku nie
mogę się doczekać świąt Bożego Narodzenia a gdy one nadchodzą to nie mam czasu na nic. Dlatego dopiero dzisiaj wrzucam wpis na piernik staropolski. Będzie jak znalazł na kolejne święta. Piekłam go po raz pierwszy w życiu samodzielnie i
powiem Wam, że jestem mega dumna bo wyszedł dokładnie taki jaki powinien wyjść. Cudny! Pachnący! I uzależniający!Składniki:2 szklanki
cukru0,5kg prawdziwego
miodu (u mnie wielokwiatowy)250g prawdziwego
masła (można użyć
smalcu)1kg
mąki pszennej3
jajka3 płaskie łyżeczki
sody oczyszczonej0,5 szlanki zimnego
mleka 3,2%0,5 łyżeczki
soli2-3
torebki korzennych przypraw2-5 tygodni przed świętami:
Miód,
cukier,
masło przyprawy korzenne podgrzewamy w rondelku. Masa powinna niemalże się zagotować. Następnie wyłączamy gaz i odstawiamy do wystygnięcia. Przesianą
mąkę,
sodę,
sól,
mleko,
jajko łączymy z przygotowaną masą
miodową. Wyrabiamy ciasto (najlepiej robotem o dużej mocy – ja użyłam KitchenAid). Dość płynne ciasto przekładamy do plastikowej (szklanej lub ceramicznej) miski, przykrywamy ściereczką lnianą (lub folią spożywczą) i wkładamy do lodówki.3-5 dni przed świętami: Dojrzałe ciasto wyciągamy z lodówki na około dzień przed pieczeniem (minimum 12 godzin). Chodzi o to aby ciasto się ogrzało. Dzielimy na 3 równe części i każdą z nich rozwałkowujemy na prostokąt około 30x40cm (grubość 0,5cm) na papierze do pieczenia. Przekładamy na blachę i każdy blat wypiekamy przez 20 minut w temperaturze 170 stopni. Odstawiamy do ostygnięcia na płaskiej powierzchni. Ostudzone blaty przekładamy powidłami śliwkowymi, masą
orzechową lub marcepanem. Układamy jeden na drugim, przykrywamy papierem do pieczenia lub ściereczką. Obciążamy ciężką książką lub deską. Zostawiamy na 2-4 dni w chłodnym miejscu.1 dzień przed świętami: Piernik kroimy na 3 części i oblewamy
czekoladą. Ozdabiamy
orzechami,
rodzynkami lub posypkami.