Wykonanie

Pracuję w bardzo wdzięcznej okolicy. Po lewej piekarnia, po prawej
mięsny. Za
rogiem centrala rybna, pięćdziesiąt metrów dalej, targ. W piekarni stały repertuar, na targu sezonowe "przetargi",
rybny, w poniedziałki, zalewa świeżą falą ryb. Za to u "rzeźnika" codziennie można spotkać prawdziwe rarytasy.
Cięlęcina, gęsina, wyborna
wołowina i
kaczka, a właściwie jej wyborne części. Kacze udka w pomarańczach i te, podane na świąteczny obiad, cieszą się na tym blogu największą popularnością. Są też kacze piersi, ale te gdzieś umknęły odwiedzającym, dlatego dzisiaj zapraszam na niedzielny obiad, którego bohaterem była świeża, bardzo świeża pierś
kaczki, zamówiona na specjalne życzenie u mojego sąsiada, Pana Mariana.Składniki na obiad dla 3 osób:3 kacze piersi
sól i
pieprz3 łyżki soku z
pomarańczykilka listków
szałwiikilka gałązek
rozmarynułyżka klarowanego
masłaPuree:4
ziemniakipół dużego
selera2 małe
gruszkipół łyżeczki
imbiru sproszkowanegołyżka
masłałyżka kwaśnej
śmietanyszczypta
skórki cytrynowej6 średnich,
czerwonych cebul2 łyżki
cukru trzcinowego2 łyżki
octu balsamicznegołyżeczka
soli morskiejczubata łyżeczka
konfitury różanej
czerwone wino do podlewaniaSos:sok i skórka otarta z
pomarańczy50 ml
czerwonego winałyżka
octu balsamicznegosólsos z pieczenia piersiPrzygotowanie. Piersi.Skórę piersi nacięłam wzdłuż i wszerz i obficie doprawiłam
solą i zmiażdżonym w moździerzu,
czarnym pieprzem. Cłodziłam 4 godziny w lodówce. Godzinę przed smażeniem wyjęłam z lodówki i polałam każdą pierś łyżką soku z
pomarańczy. Piekarnik rozgrzałam do 200 stopni. Na patelni rozgrzałam
masło i podsmażyłam listki
ziół. Na tej samej patelni, po wyjęciu listków, smażyłam 6 minut piersi na stronie ze skórą i minutę na stronie bez Przełożyłam na folię aluminiową, zawinęłam w kieszonkę i piekłam 10 minut. Pierś jest różowa, a tłuszcz ze skóry wysmażony delikatnie. Dla zwolenników wysmażenia "well done", wystarczy podwoić czas pieczenia.
Konfitura z
cebuli.Zasypałam
cebulę cukrem i
solą i poczekałam aż puści
soki. Dusiłam na małym ogniu, podlewając
winem, aż zmiękła. Pod koniec duszenia dodałam
konfiturę i doprawiłam
solą.Puree.
Ziemniaki gotowałam w słonej wodzie, razem z
selerem, około pół godziny. 5 minut przed końcem dodałam
gruszki. Odcedziłam i odparowałam, a po kilku sekundach dodałam pozostałe składniki. Utłukłam, ubiłam i zmiksowałam. Wyżyłam się ;)Sos:Na patelnię, po smażeniu piersi (wylałam nadmiar tłuszczu), wrzuciłam startą skórkę i sok z 1
pomarańczy. Dodałam chlust
czerwonego wina, łyżkę
octu balsamicznego, posoliłam i odparowałam. Na końcu dodałam sos, który wytopił się z piersi i znowu odparowałam.