Wykonanie
W chłodne, szare dni i wieczory potrzebne jest coś małego, ciepłego i otulającego zmysły. Wystawiamy dziś receptę, na lek na całe zło! Podziękuje nam za to zmysł smaku, węchu, wzroku a nawet dotyku i podniesie się pozom endorfin. Na nas zadziałało i w jesienny dzień, w pachnącym pięknie domu pojawiły się uśmiechy, które powiększały się wraz z wybywaniem kapuśniaczków z talerzy... Uruchomiły się piękne wspomnienia, bo te kapuśniaczki kojarzą nam się z rodzinnymi 'wypadami' nad polskie morze. Robiliśmy je zawsze na
drogę, która czasami trwała nawet 17 godzin (drugi koniec Polski i nasze wspaniałe, zakorkowane nawet w nocy
drogi). Często zdarzało się, że kończyły się one zanim przejechaliśmy 1/4
drogi. Lata temu produkowałyśmy je razem z najlepszą sąsiadką, która spełniała w naszym domu funkcję dodatkowej babci/cioci/kogoś bliskiego... Dziś paszteciki robiłyśmy (chyba pierwszy raz) bez Pani M. popijającej obok
herbatkę, ale smak i zapach przyciągnął tu jej osobę za sprawą pięknych wspomnień, które chyba dopiero teraz doceniamy...


SKŁADNIKI NA CIASTO TRADYCYJNE:-
mąka pszenna-tortowa - 600 g,-
drożdże - 10 dag,-
mleko - 2 łyżki,-
cukier - 1 łyżeczka,-
sól - 1 łyżeczka,-
jajka - 2 - jedno do ciasta, jedno do smarowania,-
masło - 3/4 kostki /my dałyśmy całą.-
smalec - 1/4 kostki,- kwaśna
śmietana - 2 łyżki,+ dodatkowo: kminek/pestki/sezam do posypywania przed pieczeniem.SKŁADNIKI NA CIASTO OWSIANE BEZGLUTENOWE:-
mąka owsiana bezglutenowa (pomarańczowa z proveny) - 250 g,-
mąka bezglutenowa chlebowa - 350 g (z czego 100 g zostawiamy do podsypywania),-
drożdże - 10 dag,-
mleko - 2 łyżki,-
cukier - 1 łyżeczka,-
sól - 1 łyżeczka,-
jajka - 2 - jedno do ciasta, jedno do smarowania,-
masło - 3/4 kostki /my dałyśmy całą.-
smalec - 1/4 kostki,- kwaśna
śmietana - 2 łyżki,+ dodatkowo: kminek/pestki/sezam do posypywania przed pieczeniem.WYKONANIE CIASTA TRADYCYJNEGO i CIASTA BEZGLUTENOWEGO-OWSIANEGO:1.
Drożdże wrzucamy do kubeczka, zasypujemy łyżeczką
cukru, wlewamy 2 łyżki podgrzanego
mleka - mieszamy. Odstawiamy aby
drożdże zaczęły pracować.2. Na stolnice wsypujemy niecałą
mąkę (zostawiając około 100 g). Na środku robimy dołek. Jeśli
drożdże ruszyły, dosypujemy
sól, wbijamy
jajko i zaczynamy nożem wyrabiać ciasto (podobnie jak na pierogi).3. Przed rozpoczęciem wyrabiania ciasta topimy tłuszcz (
masło i
smalec razem). Ma być lekko ciepły (chodzi tylko o to aby się roztopił). Wlewamy tłuszcz do wyrabianego przez nas ciasta i cały czas wyrabiamy. Dodajemy 2 łyżki
śmietany.4. Wyrabiamy ciasto - zaczyna odchodzić od ręki i rosnąć.5. Przekładamy do naczynia, przykrywamy ścierką, czekamy że urośnie.

SKŁADNIKI NA FARSZ:-
kapusta - główka,-
cebula - 10,-
przyprawy:
vegeta domowa,
pieprz czarny,
pieprz ziołowy, ewentualnie
przyprawa do bigosu i dań z
kapusty - dla wzmocnienia smaku,- tłuszcz do smażenia
cebuli (masło/olej). My smażymy na
maśle.WYKONANIE FARSZU:1.
Kapustę drobno szatkujemy, gotujemy w lekko posolonej wodzie (my gotujemy w szybkowarze i po 10 minutach jest mięciutka).2.
Cebulę drobno pokrojoną smażymy na
maśle (lub
oleju).3.
Kapustę odciskamy z
wody (bardzo dokładnie) i łączymy z
cebulą i
przyprawami. Przesmażamy - do usunięcia nadmiaru
wody. Odstawiamy do wystudzenia.

WYKONANIE KAPUŚNIACZKÓW/PASZTECIKÓW:1. Gdy ciasto zwiększy objętość ponownie je wyrabiamy i dzielimy na 3 części.2. 1 część ciasta rozwałkowujemy cienko na podsypanej
mąką stolnicy.3. Tworzymy prostokąt i wzdłuż dłuższych
boków układamy farsz (tak jak na zdjęciu). Na jeden prostokąt przypadają nam dwie takie porcje farszu, po obu stronach. Przykrywamy
kapustę pozostawionym
ciastem. Łączymy brzegi. Przecinamy przez środek - oddzielamy dwie porcje.4. Ruloniki tniemy na pożądanej wielkości paszteciki.5. Paszteciki smarujemy roztrzepanym
jajkiem i posypujemy kminkiem/sezamem/pestki - do wyboru.6. Resztę wyrabiamy identycznie.

PIECZENIE PASZTECIKÓW/KAPUŚNIACZKÓW:1. Kapuśniaczki układamy na podsypanej
mąką blaszce,2. Smarujemy roztrzepanym
jajkiem i posypujemy.3. PIECZEMY w 180 stopniach (góra-dół, termoobieg) przez 20 minut

Z 600 g
mąki i tej ilości farszu wyjdą nam 3 pełne blaszki pasztecików. 3 części ciasta czyli 6 ruloników do pocięcia.Im cieńsze ciasto tym bardziej mokre i delikatne. Przy cieście bezglutenowym kruchość jest na najwyższym poziomie. Trzeba przyznać, że zwijanie takich kapuśniaczków w tym wydaniu jest sztuką. Nie będziemy mydlić Wam oczu i mówić, że jest to łatwe, proste i przyjemne, ale powiemy Wam jedno - WARTO! Gdy poczujecie zapach, spróbujecie smak i rzucicie
okiem na blaszkę pełną rumianych pasztecików - zapomnicie o wszystkich epitetach jakimi potraktowałyście i ciasto, i farsz, i wałek, i stolnice, i bogu-ducha
winnego męża.W
skrócie, więc jak wygląda robienie bezglutenowych pasztecików? Najpierw jest głośno (nagle
język się rozwiązuje i zastanawiacie się kiedy zaczęliście tak przeklinać), później jest przyjemnie pachnąco, następnie cholernie smacznie, a na samym końcu ogarnia Cię duma. Duma jak cholera! Szczególnie jak widzisz w jakim tempie Twoje dzieło znika... (I tu zapominasz i o wykrzyczanym wcześniej "nigdy więcej" bądź "jaka jestem durna, że dałam się podkusić" i zaczynasz planować, kiedy stworzysz kolejną porcję).



Kapuśniaczki są przepyszne zarówno na gorąco jak i na zimno. W pierwszy, drugi i trzeci dzień - ale nie przewidujemy im tak długiego żywota. Albo znikną bardzo szybo, albo tylko nasza rodzina jest nienormalna. :)




Tak... powiemy Wam, że nam pomogły te kapuśniaczki. Zwalczyły szarugę za oknem i wraz z pięknym zapachem wniosły do domu coś bardzo pozytywnego. Krucho-
drożdżowe ciasto rozpływa się właśnie w naszych ustach. Mamy nadzieję, że macie ochotę spróbować i zostać z nami na dłużej, a jeśli tak, to:zaobserwujcie nas: tutaj i polubcie na facebooku tutaj :)Więcej przepisów znajdziecie w zakładce " PRZEPISY "
