Wykonanie
Tak. Przyznaję się - jest to przepis odgrzebany. Biedaczysko już chbyba pół roku czeka na wpisanie. Ach ten czas... Dziś postanowiłam wykorzystać dobrze czas drzemki mojej wesołej bandy i wreszcie zupę wstawić. Bo uważam, że bardzo warto - bo jest pyszna. Rozgrzewająca, ale nie taka bardzo ciężka - jak tradycyjna mozno soczewicowa zupa. A jednak dobrze brzuszek wypełnia. Szczerze polecam :)

6 łyżek
oliwy2 średnie
cebule2
marchewki2
łodygi selera naciowego1 łyżeczka
papryki (może być
ostra papryka chili, ale może być też wersja łagodna)4 ząbki
czosnku1,5 kg
pomidorów100 g
zielonej soczewicy1 łyżeczka
cukrusól6 łyżek posiekanej
natki pietruszkiWykonanie:Po pierwsze trzeba pracowicie wszystko pokroić. tzn:
cebulę siekamy drobno,
marchewkę kroimy w talarki
seler też w plasterki
czosnek można albo drobno posiekać albo wycisnąć przez praskęzaś
pomidory - najpierw obieramy ze skórki a dopiero później kroimy w grubą kostkę.A teraz szczegóły wykonania zupy:W garnku rozgrzać 3 łyżki
oliwy. I włożyć tam
cebulę,
marchewkę,
seler i
paprykę. Smażyć to wszystko ok 10 minut (warzywa maja sie lekko zarumienić. W połowie smażenia dodać
czosnek.Następnie dodać
pomidory,
soczewicę cukier puder i ok 400 ml
wody. Zagotować. Następnie gotować na małym ogniu ok 35 min. (pod przykryciem) - przed wyłączeniem gazu trzeba sprawdzić, czy
soczewica jest miękka - jeśli nie - gotować dłużej. Następnie dopraci
solą do smaku, dodać większość
natki i wlać resztę
oliwy. Pozostałą
natkę można posypać zupę jak już jest na talerzach stołowników (piękniejszy efekt wizualny) :)

Wydrukuj przepis