Wykonanie
Wieczory bywają ciężkie, a noce słabe... gdy w głowie
roją się myśli nieprzyjemne, a kołdra nie starcza by się pod nią schować...jedyną nadzieją jest poranek,Niech słońce już wstanie, niech pokaże że wszystko nadal trwa jakby nigdy nicŻe to wszystko wyobraźnia, świat się nie skończył, a Ty masz zadanie do wykonaniaUśmiechnęłam się do lustra, choć mi trudno,Zdecydowanie łatwiej przyszło mi zrobienie uśmiechniętego śniadania i po zjedzeniu połowy, było mi już lepiej

Mamy tu dużo błonnika, mam nadzieję, że Wam się nie znudził. Ja zawsze byłam jego zwolenniczką, a teraz gdy jestem w ciąży mam na niego zdwojone zapotrzebowanie. Dodaję
śliwek,
otrębów i
płatków gdzie tylko
mogę i łudzę się, że nie przytyję 30kg :)Do dwóch naleśników potrzeba:

filiżanka
płatków owsianych błyskawicznychpół filiżanki
otrębów ( u mnie pszenne)2 kopiaste łyżki
mąki pszennejok szklanki
mleka sojowegołyżka
oleju do smażenia lub wcale- zależy od patelni :p2 kopiaste łyżki
kakao takiego rozpuszczalnego, bo jest tam
cukier i to będzie jedyny słodki, niezdrowy dodatek :pDo nadzienia :
banan i albo
śliwki z
syropu, albo suszone, albo
marmolada czy
konfitura ze
śliwek- u mnie kilka suszonych i duża łyżka powidełWięc zaczynamy: jeżeli używacie do nadzienia
śliwek suszonych, radzę pokroić na drobno i włożyć na jakiś czas (czas robienia śniadania) do gorącej
wody to trochę zmiękną.
Płatki,
otręby i
mąkę mieszacie,
potem dodajecie
kakao i
mleko i mieszacie- albo robicie na leniucha w blenderze. Ciasto powinno być konsystencji naleśnikowej, ale ze względu na brak
jajka, ja radzę, aby było ciut gęstsze, bo łatwiej się da obracać na patelni.Na patelnię wlewamy całe ciasto jakie jest a
potem kroimy tego naleśniora na pół i wychodzą dwa mniejsze, albo możecie zrobić dwa mniejsze naleśniki smażąc je oddzielnie- jak Wam pasuje.
Banana kroimy,
śliwki wyjmujemy z
wody ( lub używamy innego rodzaju
śliwkowego mazidła, powidła) I smarujemy jedną stronę naleśnika, składamy na pół i dekorujemy bądź nie. U mnie
jogurt sojowy naturalny, u Was może być zwykły, lub
śmietana.

Smacznego i weź tu się człowieku nie uśmiechnij, jak to takie smaczne jest :)