Wykonanie
Sporo czytam, a rozpiętość tematyczna i gatunkowa tego, po co sięgam, jest naprawdę olbrzymia:) Ostatnimi czasy zauważyłam, że na rynku wydawniczym pojawiło się mnóstwo książek, których fabuła opiera się na prostym schemacie: stuletni dom w Toskanii bądź Prowansji, remont,
wino, jedzenie, śpiew... Celowo upraszczam:) Czytam i czytam i ślina mi cieknie po brodzie przy tych wszystkich opisach delikatnych, smażonych na złoto kwiatów
cukinii, pachnących
sosów,
dojrzewających serów i lejącego się strumieniami
wina... I tak sobie pomyślałam w końcu:
kurczę, czy naprawdę trzeba pojechać do Toskanii, albo Prowansji, żeby smakować takich pyszności i żeby taką radość czerpać z gotowania i jedzenia? A może to nie o smakowanie jedzenia chodzi, ale o smakowanie życia?Co zrobić, żeby jedzenie sprawiało nam taką przyjemność, jak bohaterom książek zalegających na półkach w księgarniach?Pierwsze, co przyszło mi do głowy to: PROSTOTA . Często to właśnie te najprostsze dania są najsmaczniejsze. I co za tym idzie: ŚWIEŻOŚĆ . Świeże produkty, sezonowe, bez ulepszaczy, najlepiej z własnego ogródka. Zawsze warto też
mieć pod ręką "żelazny zapas":
pomidory w puszce, bądź własnoręcznie zrobione i zawekowane
sosy pomidorowe,
oliwę z oliwek,
jajka, ulubione
kasze i
makarony, główki
czosnku, suszoną
natkę pietruszki, twardy,
dojrzewający ser,
mąkę pszenną i razową, butelkę dobrego
wina.Drugie, co mi przyszło do głowy to: CHĘCI . Gotowanie i jedzenie nie może być przykrym obowiązkiem. Po całym dniu pracy, rzadko kiedy mamy ochotę na kilkugodzinne stanie w kuchni nad garnkami. Dlatego w mojej kuchni najczęściej królują dania, które robi się szybko. Na rozgrzaną
oliwę wrzucam: roztarte 3 ząbki
czosnku, pokrojoną w kostkę
cukinię i
cebulkę, duszę do miękkości. W tym czasie gotuję ulubiony
makaron. Ugotowany al dente przekładam na patelnię. Dodaję kilka łyżek
ricotty.
Solę,
pieprzę, doprawiam ulubionymi
ziołami. Najczęściej zerwaną z parapetu
natką pietruszki. Otwieram butelkę
wina i obiad gotowy:) W 15 minut! Na dłuższe gotowanie pozwalam sobie w weekendy. Nowe przepisy - zwłaszcza te pracochłonne - testujemy w dni, w które nie musimy się śpieszyć. Posiłki CELEBRUJMY : kolorowe serwetki, kwiatek w wazonie, zapalone świeczki. Nie jedzmy "na szybko". Dajmy sobie te 15-20 minut, aby usiąść przy
stole i POROZMAWIAĆ . Pozwólmy się uwieść małym RYTUAŁOM :
kawa z mlekiem do śniadania, coś słodkiego po obiedzie.Pozwalajmy sobie na chwile SZALEŃSTWA : zjedzmy od czasu do czasu kolację w łóżku, oglądając ulubiony serial. Jedzmy palcami, nie bójmy się ubrudzić. Gotując: próbujmy! Smakujmy!