ßßß
To korzystając z okazji zaprezentuję się, bom pies nieprzeciętny i wyjątkowo wyjątkowy! Lepszego asystenta w kuchni nie znajdziecie. Jestem zawsze chętny żeby spróbować czy mięsko jest świeże – oczywiście wyłącznie po to żeby człowieki się nie zatruły, bo zatruty człowiek to brak zabawy i krótkie spacery. Noo i sprawa najważniejsza: pilnuję zaciekle żeby koty nie wyjadały człowiekowego żarełka, a jak już coś skubną to od razu im zabieramSwoją drogą nie przestaje mnie fascynować jak niesamowitymi łowcami są moje człowieki, zawsze jak wracają z zakupami to znajduję w nich mięsko … już takie oprawione, bez sierści. Też tak umicie? czy to tylko moje człowieki takie zdolne są?Z racji tego że zima do nas w końcu dotarła, to człowieki starają się jeść żarełko rozgrzewające. Czego potrzebujecie żeby dobrą szamę przygotować? dokładnie tego:– 200-250g makaronu pełnoziarnistego– podwójna pierś z kurczaka – ok 400 g– główka czosnku– 1/2 papryki chilli– 2 łyżki pesto zielonego– 1 cebula– mleko– masło lub smalec (domowy)

Kolejność manewrów:1. na patelni trzeba rozgrzać smalec (lub masełko) i wrzucić czosnek – należy poczekać aż się lekko przypiecze2. dorzucamy cebulę i papryczkę chilli i czekamy aż cebulka się zeszkli3. z kurczaka odkrawamy kęski tłuszczyku i dajemy na spróbowanie asystentowi, który już zdążył zapluć pół kuchni5. kuraka kroimy w kostkę i solimy6. czekając aż cebulka się zeszkli na drugiej patelni na rozgrzany smalczyk wrzucamy posolonego kurczaka – wrzucamy już na rozgrzaną patelnię, żeby zamknąć pory w mięsku wtedy kurak jest bardziej soczysty7. w tym momencie można już zacząć gotować makaron8. jak cebulka się zeszkli a makaron ugotuje to wrzucamy odsączony makaron na patelnie z cebulką i przysmażamy na wolnym ogniu ok 5 minut9. do makaronu dodajemy pesto i po wymieszaniu przysmażamy kolejne 5 minutW zasadzie obiad już jest gotowy, bo jak ktoś nie jada mięsa to już może wciągnąć makaron i pani tak właśnie robiPan czeka aż kurczak się zrobi na patelni. 10. jak kurak z każdej strony już jest przysmażony, w celu nawilżenia drobiu, podlewamy „na oko” mlekiem i czekamy aż mleko odparuje w 90%11. dodajemy ptaszysko do makaronu i voila!
Z racji tego iż to był posiłek przygotowywany do pracy, to zdjęcie całości miało być wykonane właśnie w biurze… pani nie zdążyła bo jedzenie przepadło w czeluściach samca alfa naszego domu :)Mam nadzieję że będzie wam smakować i że papryczka was rozgrzeje w szalejące za oknem mrozy (przynajmniej u mnie w stolicowie mroźno).Kto mi gotował?
Iwona Stepajtis – blogerka (www.psiewedrowki.pl) i szef we własnej firmie, taka bizneswoman 😉 Znamy się już bardzo długo, bodajże koło 6 lat; pierwszy raz spotkałyśmy się na jednej z platform blogowych. Znajomość odnowiłyśmy w tym roku, kiedy udało nam się razem wybrać na Blog Forum Gdańsk.Kobieta obdarzona optymizmem i chęcią do działań. Czym dla niej byłoby życie dla czworonogów? Nie wiemZnamy się, chcesz mi przedstawić swoje ulubione danie? Zapraszam do kontaktu 😉