Wykonanie
Nie umiem robić zdjęć w sztucznym świetle... flesz zawsze mi wszystko psuje, a bez niego jest za ciemno... Dlatego zdecydowanie wolę pichcenie latem, kiedy po południu jest jeszcze na tyle widno, żeby uwiecznić danie w świetle dziennym. Teraz już nie ma takiej opcji. Dlatego większość zdjęć mi nie wychodzi. Nie wiem co z tym zrobić, nie znam się na tym :( Wraz z nadejściem jesieni mocno zabolała mnie ta nieumiejętność, bo blog na tym cierpi... help...Przez użalanie się, w końcu nie napisałam nic o samych polędwiczkach ;) Nieskromnie
powiem, że wyszły genialne. Soczyste, lekko ostrawe od
musztardy, ale jednocześnie łagodne od
otrębów i
ziół. Jak dla mnie super :) Jedna sztuka wylądowała w kawałkach w pojemniku i następnego dnia koleżanki mi ją wyjadały ze smakiem :) Także nawet na zimno jest ok :)

(Dukan, faza III)składniki na 3 porcje:- 3
polędwiczki z indyka- 6 łyżek
otrębów(lub 2 pokruszone pełnoziarniste tosty bez skórki)- 1 plasterek goudy light- 2-3 łyżki
musztardy- łyżeczka
majeranku- 1/2 łyżeczki
tymianku- 1/2 łyżeczki
bazylii-
sól i
pieprz- ewentualnie łyżeczka
oliwyPolędwiczki posypać
solą i
pieprzem, ewentualnie skropić
oliwą i wstawić na co najmniej 0,5h do lodówki.
Otręby wymieszać z
ziołami i rozdrobnionym
serem.
Polędwiczki posmarować cienką warstwą
musztardy i obtoczyć w
ziołowej posypce. Piec przez ok. 1h w piekarniku rozgrzanym do 200°C.Można najpierw obsmażyć
polędwiczki na złoto,
potem dopiero je posmarować, obtoczyć i dopiec 20-30 minut.