Dawno, dawno temu byłam na warsztatach w meksykańskiej restauracji. Właśnie wtedy pokazano mi ten przepis. Wypróbowałam go kilka razy jednak nigdy nie był to smak który zapamiętałam z warsztatów. Cóż, wiadomo, że w domu wszystko smakuje nieco inaczej. Któregoś dnia jednak wraz z mężem zachciało nam się chilli con carne i postanowiliśmy wrócić do tego przepisu. Nieco go przerobiliśmy.Przy okazji odkopałam stary przepis na chlebek kukurydziany . Słodycz tego chlebka idealnie balansuje ostry smak con carne.Składnik:800g rostbefu wołowego3-4 cebulepuszka czerwonej fasolipuszka pomidorów pelatipuszka kukurydzyłyżka papryki słodkiej mielonejłyżka kminu rzymskiego1 łyżeczka papryki czerwonej ostrej1 łyżeczka suszonych papryczek chilli lub jalapeno2 łyżki koncentratu pomidorowegoczarny pieprz świeżo mielonyMięso zmieliłam w maszynie do mielenia mięsa. Cebulę pokroiłam bardzo drobno w kostkę. Przesmażyłam wszystko na łyżce masła klarowanego (można również na oleju).Dodałam przyprawy i przesmażyłam wszystko przez chwilę.Dodałam pokrojone pomidory wraz z zalewą (gdy chcemy by było rzadsze), fasolę i kukurydzę (obie bez zalewy) oraz koncentrat pomidorowy. Dusiłam aż do miękkości mięsa.