Wykonanie
Scroll down for EnglishDziś na blogu drugi post z cyklu "Naucz się gotować po włosku z Renatą". Widząc, że pierwsza część się podobała, kolei na drugą.Dziś mam zamiar Wam zaproponować następną klasykę kuchni włoskiej - spaghetti all'Amatriciana.Zgadnijcie? Mój ulubiony, także
mogę gwarantować, że wychodzi mi dobrze.Spaghetti Amatriciana, są symbolem włoskiej tradycji kulinarnej, i przez to są jednym z najbardziej źle skopiowanych przepisów.Pierwsza wersja przepisu był zupełnie inna od tego, która powstała w Amatrice. Na samym początku oryginalnie potrawa nazywała się Grice. Nazwa pochodziła od małej miejscowości Grisciano, niedaleko Amatrice.Grice było to starożytne danie konsumowane w centralnych Apeninach przez pasterzy i alpinistów. Spaghetti doprawiane było guanciale(to
mięso wieprzowe z części policzkowej
świni czyli podgardle wieprzowe) i
serem pecorino. Nie było w tym sosie czerwonej
papryczki chili,
białego wina i
pomidorów.Wraz z odkryciem Ameryki, do Europy zostały sprowadzone
pomidory, które zostały dodane do przygotowania sosu i w ten właśnie sposób powstał sos "all'Amatriciana".Pierwsze wzmianki o sosie Amatriciana zostały zapisane na początku XIX wieku przez francuskiego gastronoma Alexandra Balthazara Laurent de la Grimod Reyniere w jego książce "Almanach des gourmands".Kiedy powstał przepis all'Amatriciana, miasto znajdowało się geograficznie w Abruzji, w prowincji
Rieti. Historycznym błędem jest twierdzenie, że danie wywodzi się z tradycyjnej kuchni rzymskiej.Dziś wjeżdżając do miasta Amatrice napisane jest, że stąd pochodzą spaghetti all'Amatriciana. Mieszkańcy miasta ściśle zapewniają, że musza to być spaghetti, a nie inny
makaron. Nawet znaki przy wejściu do miasta wskazują "Amatrice, miasto Spaghetti".Główne błędy, które się popełnia robiąc spaghetti all'Amatriciana:- wybór
makaronu, muszą to być spaghetti- użycie
boczku a nie guanciale (tak jak w Carbonara, to właśnie ten składnik zmienia smak)- użycie
cebuli, nie powinno sie dodawać- użycie
sosu pomidorowego a nie świeżych
pomidorów.Z biegiem czasu, przepis został przejęty przez kuchnię rzymską, która zmodyfikowała jeden z podstawowych składników,
makaron. Jak jesteście w Rzymie znajdziecie bucatini all'Amatriciana a nie spaghetti.Zapraszam Was na te spaghetti all'Amatricina, które moim zdaniem najbardziej odzwierciedlają oryginał przepisu miasta Amatrice.

Składniki dla 2 osób:200 g spaghetti2 łyżki
oliwy125 ml
białego wina180 g świeżych
pomidorów lub
pomidorów z puszki40 g
sera pecorino80 g guanciale1 czerwona
papryczka chilipieprzPrzygotowanie :Aby przygotować spaghetti Amatriciana, odcinamy skórkę z guanciale i kroimy guanciale w kostkę lub paski.

Umieszczamy guanciale w rodlu, dodajemy
oliwę, pokruszona
papryczkę chili i zaczynamy smażyć.

Gdy guanciale stanie się przezroczyste, wlewamy
wino i pozostawiamy do odparowania.


Kiedy
wino odparowuje, odcedzamy guanciale z rondla i odstawiamy na bok.



Do tego samego tłuszczu dodajemy obrane i posiekane
pomidory, z których w miarę usuneliśmy nasiona.

Gotuje my
pomidory, aż sos stanie się gesty.

Tymczasem, gotujemy w osolonej wodzie spaghetti. Odcedzamy i wlewamy bezpośrednio do rondla,

dodajemy guanciale, dobrze mieszając.


Doprawiamy zmielonym
czarnym pieprzem i
startym serem pecorino. Podajemy natychmiast.Smacznego!Zapraszam do polubienia mnie na Facebooku lub google+, dziękuję za odwiedziny :-)In the English versionIngredients:200 g spaghetti2 tablespoons
olive oil125 ml white
wine180 g fresh tomatoes or canned tomatoes40 g pecorino cheese80 g guanciale1 red
chillipepperDirection:Cook the pasta according to the packet instructions in a large pot of salted, boiling water until al dente. In a saute pan, place the guanciale slices in a single layer and cook over medium-low heat until
most of the fat has been rendered from the meat. Remove the meat to a
plate lined with paper towels.To this is added the fat peeled and chopped tomatoes. Boil the tomatoes until the sauce becomes gestures. Drain pasta and mix with tomatoes, add the guanciale. Season with ground black pepper and grated pecorino cheese.
Serve immediately. Share the plates.
Serve warm.