Wykonanie
Idealnie sprawdzają się , gdy nagle zapowiedzą się goście , lub gdy do ich przybycia pozostało niewiele czasu. Pamiętajmy jednak jak bardzo słone jest
anchois i , że nie każdy je lubi.Możemy wszystkie paluchy zrobić tak samo , albo np. w przypadku osób nie lubiących
anchois - połowę z
kminkiem i
serem , drugą połowę posypać
serem i
ostrą papryką.Ważną rzeczą jest pilnowanie by paluchy się zrumieniły , nie spiekły - będą wówczas nie jadalne.Składniki :Arkusz
ciasta francuskiego ( może być mrożone)150 g startego
ostrego sera ( najlepiej typu Ementaler 27% tł. )1 łyżka stołowa
kminku1 puszka , bądź słoiczek filecików
anchois1
żółtkosól,
pieprzOlej lub
oliwa do posmarowania blachy.Standardowa blacha do piekarnika.Przyrządzenie:Rozgrzać piekarnik do 180st . Nasmarować tłuszczem blachę . Rozłożyć
ciasto francuskie.Posmarować je rozmąconym
żółtkiem.
Ostrym nożem delikatnie ponacinać paski wzdłuż i jeden w poprzek ciasta.W tym miejscu paluchy będą się łamać po upieczeniu.Fileciki
anchois pokroić na cieniutkie plasterki. Całe ciasto posypać
startym serem.Połowę ciasta posypać
kminkiem ,
pieprzem i
solą. Na drugiej połowie układamy fileciki
anchois pilnując ich ilości ( od tego zależy jak słone będą paluchy) i posypać świeżo zmielonym
pieprzem.Piec ok 15 min , czekając aż paluchy się przyrumienią. Wyłączyć piekarnik i zostawić w nim paluchy do ostygnięcia. Po wyjęciu połamać je wzdłuż naciętych linii.Ja robię do nich jeszcze dip
czosnkowy - ale to wg. uznania.Smacznego:)Zapraszam do komentowania.









:)