ßßß
Ostatnio dużo się dzieje... wiecie - praca, służba, przygotowania do ślubu i na nic się nie ma czasu. Nawet dla Stanisława. A on tak szybko rośnie. Minęło dopiero parę miesięcy a już jest wyrośniętym młodzieńcem przechodzącym okres buntu. Szkoda, że mnie nie było w pełni przy nim w tym tak trudnym okresie dla niego. Zapuścił wąsy, gapi się tępo w ścianę, chodzi na czarno... po tym jak ostatnio walnął głową o szafkę jestem prawie pewna, że to emo... a teraz leży w pełnej nostalgii... dla rozweselenia go kupiłam mu domek :)od pewnego czasu ma swoją prywatna, zamykaną toaletę. Może to nada mu sens życia...
A był kiedyś taki maluty...Ja ostatnio zachwycam się CezikiemPozdrawiam. Blond Stefa