Pieczone falafele (6 składników)

nazwa

Wykonanie

To ostatni z przepisów przywieziony z Izraela, którym jeszcze się z Wami nie podzieliłam. Problem w tym, że oryginalny przepis zakłada smażenie falafeli w głębokim tłuszczu, czego potwornie nie lubię, więc postanowiłam poeksperymentować i metodą prób i błędów zmienić przepis tak, aby falafele można było upiec! Są pyszne, nie rozpadają się i nie kruszą, z wierzchu chrupiące, w środku delikatne. Zdziwiłam się dodatkiem sezamu, który był zawarty w oryginalnym przepisie, ale muszę przyznać, że komponuje się idealnie i gorąco polecam spróbować takiej wersji :)
Porcje: 12 sztuk
Składniki
ciecierzyca gotowana lub z puszki [400 g]
czosnek [2 ząbki]
cebula [1/2 małej sztuki]
natka pietruszki [2 łyżki posiekanej natki]
bułka tarta [1 łyżka]
oliwa [1 łyżka]
Dodatkowo
sezam [1 łyżka] – opcjonalnie
sól [1/2 łyżeczki]
kmin rzymski mielony [1 płaska łyżeczka]
papryka słodka [1 płaska łyżeczka]
Przygotowanie
Posiekać cebulkę, pietruszkę i czosnek (lub przepuścić przez praskę).
Ciecierzycę wypłukać, osuszyć i zblendować razem z dodatkami, przyprawami oraz 2 łyżkami wody.
Z gotowej masy uformować kotleciki, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 180 stopniach przez 30 minut, obracając w połowie pieczenia.
Smacznego!
Źródło:https://wilkuchnia.pl/2018/02/pieczone-falafele.html