ßßß
Na wszystkich stereotypowych przedstawieniach narodu żydowskiego, każdy Żyd krzyczy Aj waj!To prawie jak war : ) Stąd nazwa tej węgierskiej pasty wprawia mnie w zdumienie. Węgierska czy żydowska - na pewno smaczna.Po raz pierwszy spotkałam się z nią parę tygodni temu - był to prezent od naszego gościa z Ukrainy. Tamta pasta została wyprodukowana w Mołdawi, wtedy nie wiedziałam jeszcze, że znana jest pod nazwą ajwar. Jego lekko pikantny smak i gładka konsystencja od razu podbiły nasze kubki smakowe.Oryginalny ajwar przygotowuje się z pieczonych bakłażanów i papryk, z dodatkiem czosnku, oliwy, soli i czasem octu lub pomidorów. Roczna produkcja - ze względu na uciążliwą konieczność obierania warzyw ze skórki - wynosi zaledwie 640 ton. A cóż znaczy 640 ton na cały świat?Składniki na ok 300 ml.1 bakłażan3 papryki1 ząbek czosnku4 łyżki oliwysólostra papryka, u mnie 1/4 łyżeczki płatków chilliBakłażana nacinamy tak jak widać na obrazku poniżej - tj. nacinamy go w kratkę, nie dochodząc do samego środka, żeby warzywa się nie rozpadło. Papryki myjemy, wydrążamy gniazda nasienne. Warzywa pieczemy ok. 40 min w temp. 180 C lub do momentu, aż będą miękkie i pomarszczone. Po upieczeniu należy ściągnąć z nich skórkę i zmiksować miąższ. W czasie miksowania dodajemy czosnek, oliwę, sól i paprykę. Żeby pasta poleżała dłużej, przekładamy ją do słoiczka, zakręcamy i pasteryzujemy. Ma wtedy bardziej zwartą i gęstą konsystencję.