Dzisiaj chlebek bananowy! Można go zjeść z konfiturą czy twarożkiem na śniadanie albo jako dodatek do kawy. Jest wilgotny, umiarkowanie słodki i ... w całym domu pięknie pachnie bananami podczas pieczenia! Od niedawna staram się całkowicie wyeliminować sklepowe słodycze (ten kto wprowadził taką zmianę w swoje życie wie jaka to ciężka droga) i zastąpić je domowymi wypiekami - takimi które powstają na ekologicznym proszku do pieczenia i z jajek od kur z wolnego wybiegu. Przygotowując takie słodkości w domu mamy pełną kontrolę nad tym ile dajemy cukru, czy wolimy zastąpić go może ksylitolem, daktylami czy dojrzałymi bananami - i o to właśnie chodzi! Tymczasem polecam przepis i zostawiam Was ze zdjęciami.Składniki:pół szklanki daktylipół szklanki migdałów3 duże dojrzale bananykostka 200 g masła10 dag cukru trzcinowego nierafinowanego3 jajka od kur z wolnego wybiegu25 dag mąki pszennejłyżka karobu (mączka chleba świętojańskiego - zdrowszy zamiennik czekolady) / lub np. kakaołyżka proszku do pieczeniaskórka cytrynowa, szczypta soliPrzygotowanie:Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Daktyle i migdały zblendować. Masło utrzeć z cukrem. Dodać jajka, mąkę, proszek do pieczenia, szczyptę soli, skórkę z cytryny i migdały z daktylami. Banany zmiksować w blenderze i dodać szybko do masy żeby nie zdążyły ściemnieć.Wymieszać dokładnie żeby nie było grudek. Keksówkę smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Z masy odkładamy sobie parę łyżek do miseczki a resztę wylewamy do keksówki. Do odłożonej masy dodajemy łyżkę karobu i mieszamy dokładnie. Ciemną masę wylewamy na jasną, robimy esy floresy nożem. Pieczemy 50 min.