Wykonanie
Słoneczny serniczek prosto z Portugalii, żeby troszkę ocieplić aurę.Jak to zwykle u mnie bywa, ciasto jest
banalne w przygotowaniu,niestety nie tak szybkie,bo potrzeba nieco cierpliwości, żeby poszczególne masy stężały.No ale na pocieszenie zawsze można podjadać masę z miski - genialna! ;)Można przygotować go teraz, żeby przypomnieć sobie smak lata lub po prostu poczekać na jego powrót.W każdym bądź razie, sernik wart jest wypróbowania.Składniki:1 op. sucharków1 duży słoik
kremu czekoladowego (użyłam
kremu czekoladowo-
orzechowego z Lidla)400 ml
śmietanki 30%1 mała puszka
mleka skondensowanego słodzonego500 g kremowego
serka twarogowego4 listki
żelatyny1 duży słoik (1l ) przecieru z
brzoskwiń (kupiłam w Lidlu, ale myślę, że można przygotować taki samemu, wrzucając 2 puszki
brzoskwiń bez soku do robota kuchennego)2
galaretki brzoskwiniowe (użyłam ananasowej i nadała bardzo oryginalnego smaku)2 duże
brzoskwinie
Wykonanie:Suchary kruszymy na drobne kawałeczki (możemy do tego celu użyć albo wałka albo robota kuchennego, ja wolałam pierwszą opcję ;)). Łączymy z
kremem czekoladowym. Prostokątną formę wykładamy folią aluminiową. Masę
czekoladową wykładamy do przygotowanej foremki i lekko dociskamy, wkładamy do lodówki.
Żelatynę namaczamy w niewielkiej ilości ciepłej
wody.
Śmietankę ubijamy na sztywno. Powoli dolewamy
mleko skondensowane, nie przerywając ubijania dodajemy partiami
serek. Na koniec wlewamy
żelatynę, dokładnie mieszamy. Gdy masa zacznie zastygać przekładamy ją na
czekoladowy spód, wstawiamy do lodówki na około 45 minut.
Galaretki rozpuszczamy w połowie wskazanej na opakowaniu ilości
wody, gdy lekko przestygną, łączymy z przecierem z
brzoskwiń. Masę
brzoskwiniową delikatnie wykładamy na masę
serową i zostawiamy w lodówce na minimum 2 godziny.Po tym czasie ciasto powinno być już gotowe, więc ozdabiamy je plasterkami świeżych
brzoskwiń.Smacznego! ;)Chocoholiczka