Wykonanie
Pamiętam, że w dzieciństwie nie przepadałam za kompotem z suszu . Właściwie nic nie mogło mnie do niego przekonać. Ze łzami w oczach przełykałam najwyżej naparstek (wszystkich wigilijnych dań trzeba było spróbować) i nie rozumiałam jak można coś tak niesmacznego podawać w ten piękny i uroczysty wieczór. Przecież mama umiała lepsze kompoty gotować!

Któregoś roku poprosiłam o możliwość samodzielnego przygotowania kompotu, musiałam po prostu rozgryźć co mi w nim nie smakuje. Nie chodziło o
suszone jabłka, czy
gruszki, problemem nie był
cynamon,
goździki, czy
ziele angielskie. Próbowałam każdego
owocu, by odkryć gdzie leży problem. I już po chwili wiedziałam -
śliwki! nie suszone, ale lekko podwędzone. Miałam chyba 12 lat, gdy odkryłam, że nie lubię wędzonego!
Wędliny lubiłam tylko lekko, delikatnie wędzone, ale w żadnej mierze nie byłam w stanie przełknąć wędzonego
owocu. Gdy wędzone
śliwki zastąpiłam suszonymi, pokochałam kompot ślepą miłością .

Dziś sama suszę
owoce do wigilijnego kompotu - wiem jakiej są odmiany, jakości i świeżości. Nie przejmuję się skórką, czy pestkami w jabłkach, czy gruszkach - kroję je w plastry, układam na suszarce do
owoców i warzyw i zostawiam na noc do suszenia. Do tego własnej produkcji
suszone śliwki, czasem ekologiczne (ciemne)
morele i kilka suszonych
wiśni . Kompot jest cudowny!

Wigilijny kompot z suszuEsencjonalny, pachnący korzeniami, mało słodki i bardzo, bardzo zimny - w końcu całą dobę stał w piwnicy lub na tarasie. Doskonale gasi pragnienie, zaostrza apetyt i nigdy nie mam go dość. Lubię ugotować go więcej i podawać do bożonarodzeniowego obiadu.kilka garści
suszonych jabłek (z ok 1,5 świeżych
owoców)kilka garści
suszonych gruszek (z ok 1,5 kg
owoców)garść suszonych domowym sposobem
śliwek węgierekczubata łyżka suszonych
wiśnikilkanaście
goździków1-2 laski
cynamonu - do smakukilka ziaren
ziela angielskiegogwiazdka
anyżu - opcjonalnieskórka z 1/2
cytryny (bez albedo) - opcjonalnie1-3 łyżki
cukru - do smaku, ale raczej mniej niż więcejok 3 litrów
wodyWszystkie składniki włóż do garnka, zagotuj i pozostaw na maleńkim ogniu na ok 30-40 minut.
Potem wyłącz gaz i pozostaw kompot do wystudzenia. Najlepiej odstaw go na całą noc ze wszystkimi składnikami w środku do chłodnego pomieszczenia. W Wigilię rano przecedź kompot przez sito i rozlej do karafek lub dzbanków. Koniecznie ponownie odstaw do schłodzenia - kompot podawaj bardzo zimny, prawie zmrożony i tuż przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej.