Wykonanie
Jak już
pisałam wcześniej - teraz zamierzam wziąć się za gotowanie, a co za tym idzie - pojawi się na blogu więcej wpisów. Przed chwilą skończyłam robić domowy marcepan i z niego - pyszne pralinki. Czy zjem wszystkie zanim Mąż
wróci z pracy? Istnieje taka możliwość, chociaż przecież ja się teoretycznie odchudzam! (Niestety bardziej teoretycznie niż praktycznie;) )Polecam wszystkim domowy marcepan, jest pyszny!

Potrzebujemy (na około 25 pralinek):200 gram
migdałów - najlepiej zmielonych, u mnie całe1/4 szklanki
amaretto1/2 szklanki
cukruaromat migdałowyczekolada do obtoczenia, u mnie 1 tabliczka
mlecznej i pół gorzkiej
Migdały zalewamy wrzątkiem i zostawiamy do wystygnięcia. Po tym czasie zdejmujemy z nich skórkę - powinna zejść bez problemu (niektóre wręcz wyskakują, przez co ganiałam je po całej kuchni)

Obrane
migdały mielimy w maszynce do
mielenia mięsa tak, aby powstała gładka masa, bez większych grudek i kawałków.

Dodajemy
cukier,
aromat migdałowy i
amaretto. Masę zagniatamy tak, żeby się ładnie wymieszały wszystkie składniki.

Lepimy niewielkie kulki i układamy na papierze do pieczenia. W kąpieli
wodnej rozpuszczamy
czekoladę. Jeżeli chcemy aby była bardziej błyszcząca - dodajemy łyżeczkę
oleju.

Każdą kulkę maczamy w
czekoladzie i łyżeczką przekładamy na papier. Studzimy. Moje nie wyglądają idealnie, ale są naprawdę pyszne:)
