Wykonanie

Kiedy jakiś czas temu mówiłam Wam o zmianach zbliżających się w moim życiu, to sama trochę nie dowierzałam w to wszystko... i dziś właśnie nadszedł ten dzień, kiedy odwrotu już nie ma... Jestem po rozmowie z
panią dyrektor ośrodka - poinformowałam ją, że nie przedłużam mojej umowy od września... Dlaczego? powodów jest wiele... najważniejsze, że zrobiłam to co czułam, co dla mnie najbardziej korzystne... tylko szkoda mi tych niektórych dzieciaków, które po wakacjach mnie tam nie zastaną, ale cóż... czasem trzeba umieć powiedzieć: trudno...A dla Was dziś ciasto
czekoladowe - to które robiłam w poniedziałek w ośrodku (wspominałam Wam o tym). Zajadałam się nim dawno temu, gdy robiła je moja babcia i mam do niego słabość do tej
pory :-) i nie ukrywajmy - pewnie większość z Was też je dobrze zna :-)SKŁADNIKINa masę:1 l
mleka1 kostka
margaryny1 szklanka
kaszy manny1 szklanka
cukru2
cukry waniliowe3 czubate łyżki
kakaoNa polewę:30 g
masła3 łyżki
kakao3 łyżki
cukru3 łyżki
mlekakilka kropel dowolnego aromatu (np.:
arakowego)Dodatkowo: 30
herbatników szkolnych (
petit beurre)
Kaszę,
cukry,
kakao i
margarynę dodajemy do
mleka i gotujemy gęstą masę do chwili aż na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza - takie jak na budyniu. W brytfance rozkładamy połowę
herbatników, wylewamy masę i przykrywamy druga połową. Składniki polewy zagotowujemy razem i mieszamy energicznie aż połączą się w jednolitą masę - polewamy ciasto i odstawiamy do wystygnięcia. I cała filozofia jednego z najlepszych ciast ;-) a jeszcze lepsze jest gdy jest schłodzone.