Wykonanie
Plan był prosty – wstaję rano i piekę muffiny
truskawkowe. Jednak okazało się, że w szafce zamiast papilotek jest papier do pieczenia, w lodówce nadmiar
maślanki, a w kredensie uchowały się
wiórki kokosowe, które należało niezwłocznie użyć. Dlatego też odstawiłam swoje
plany na bok i upiekłam babkę
maślankowo-
kokosową. Brzmi dość niepozornie, ale ciasto zawładnęło kilka podniebień. Jak na ciasto z taką ilością tłuszczu jest naprawdę delikatne, a przy tym wilgotne z chrupiącą skórką. Moja babka nie ma lukru ani
cukru pudru, ponieważ samo w sobie jest przepyszne i nie potrzebuje udziwnień.P.S. Jakby tego było mało - karta, na której były najlepsze zdjęcia, uległa zniszczeniu. Dlatego przepraszam za jedno „surowe” zdjęcie babki, jednak złośliwość rzeczy martwych dopadła także i mnie.

Składniki:2 szklanki
mąki1 szklanka
maślanki120ml
oleju rzepakowego4
jajka1 szklanka
cukru½ szklanki
wiórków kokosowych1 łyżeczka
sodyPrzygotowanie:
Cukier i
jajka zmiksuj na gładką masę.Dodaj pozostałe mokre składniki (
maślanka oraz
olej).Do ciasta dodaj
mąkę oraz łyżeczkę
sody i połącz mikserem.
Wiórki kokosowe wmieszaj w ciasto łyżką, aby pozostawić ich fakturę.Masę wylej do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.Piecz w piekarniku nagrzanym do 180C przez ok. 50 minut – co ważne, DO SUCHEGO PATYCZKA.Smacznego! :))