ßßß
Z kolei moim towarzyszom bardziej smakowały znajdujące się na drugim półmisku smażone pierogi z kurczakiem i z warzywami – oba rodzaje bardzo smaczne, ale jak dla mnie gruzińskie rządzą ;)
Dodatkami do posiłku były sosy: sweet chilli, paprykowy na bazie majonezu z chilli, klarowane masło i żurawina.
Taki mi tochę zdawkowy ten post wyszedł, ale to dlatego, że jest niedziela, siedzę głodna i czekam aż B skończy pracę i pisanie o tak pysznym jedzeniu w tej sytuacji do najłatwiejszych nie należy… Na koniec napiszę tylko tradycyjnie – czy wybrałabym się jeszcze raz na pierogi do Charlie Food & Friends? Zdecydowanie tak :) Polecam!