Wykonanie
Nie można się nie uśmiechać do tych naleśników!Są po prostu fenomenalne! Proste, najprostsze,
banalne w przygotowaniu, bezglutenowe, beznabiałowe, zdrowe i pyszne!Czy to jest w ogóle możliwe? Naleśniki, placki,
pity... moja wyobraźnia kulinarna oszalała od nowych idei kulinarnych do testów..!Twórca tego pomysłu bezapelacyjnie zasłużył na KULINARNEGO NOBLA!Co to za pomysł? Zalanie gryki
wodą i odstawienie jej na wiele godzin by
potem zmiksować LUB zalanie
mąki z gryki gorącą
wodą a następnie miksowanie... efekt podobny. Wypróbowaliśmy oba.Kto jest twórcą tak fajnych gryczanych przepisów? Nie wiemy niestety. W gronie naszych dalszych znajomych, jak się okazuje, eksperymenty z gryką znane są od dawna. Tylko u nas takie zacofanie!Nadrabiamy już od miesiąca.Wprawę mamy, zatem...Zapraszamy.:)Oto naleśniki z jednego składnika...(
woda się nie liczy ;) )Ukłony dla Autora.:D

Składniki:
kasza gryczana niepalona (300g)
wodaodrobina tłuszczu (do smażenia pierwszego placka, u mnie
kokosowy)

Wykonanie:
Kaszę namocz na noc. Następnie odlej
wodę (będzie lekko "śluzowata") i dodaj doń świeżą
wodę i zmiksuj na gładką masę, do konsystencji ciasta naleśnikowego (u mnie dość płynne, bo lubię cienkie placki naleśnikowe). ;)Smaż placki na dobrze nagrzanej patelni (pierwszy na niewielkiej ilosci tłuszczu (u mnie
olej kokosowy) zaś resztę już zupełnie bez tłuszczu. Odczekuj aż placek będzie łatwo "odwracalny" na drugą stronę (w praktyce jest to bardziej podsuszanie niż smażenie). Tak uzyskane naleśniki są bardzo elastyczne, smaczne i pożywne.Pycha!Nadzienie dowolne.Smacznego!Ciao!:)