Wykonanie

Nie jestem wielką miłośniczką
kaszy manny, ale od czasu do czasu nachodzi mnie na nią ochotą. Kupuję tylko razową. Czasem orkiszową, a czasami pszenną - jeśli orkiszową trudno dostać. Tym razem na śniadanie podałam
kaszkę z dodatkiem
sosu śliwkowego z
imbirem, posypaną prażonymi
orzechami włoskimi. Dzień wcześniej jedliśmy ją z sosem
jagodowym (ta wersja bardziej zasmakowała naszej domowej miłośniczce
jagód, czyli najmłodszej z nas). Używam zamrożonych przeze mnie w wakacje
owoców. Polecam!Składniki (na 4 porcje):3/4 szkl razowej
kaszki manny (użyłam pszennej, ale czasem wybieram orkiszową)2 szkl
wodyszczypta
soliszczypta
cynamonu2 łyżki
masłasyrop klonowy /miódok. 2 szkl
śliwek pokrojonych w ćwiartki (użyłam mrożonych węgierek)szczypta
imbiruszczypta agar-agar
orzechy włoskie, uprażone
Wodę zagotowuję, dodaję szczyptę
soli, zmniejszam gaz i powoli wsypuję
kaszkę manną bez przerwy mieszając, by nie powstały grudki. Gotuję ciągle mieszając ok. 3-4 minuty. Po wyłączeniu dodaję
masło,
cynamon oraz
syrop klonowy (lub ewentualnie
miód - po lekkim ostudzeniu
kaszki).Do przygotowania sosu używam
mrożonych owoców. Wrzucam je do garnuszka i zagotowuję, po czym dodaję
imbir oraz szczyptę agaru, by sos nieco zagęścić (ale tylko odrobinę). Wyłączam i polewam przełożoną do miseczek
kaszkę. Posypuję uprażonymi
orzechami włoskimi.