Wykonanie
Witam Was poniedziałkowo, dzisiaj moje ulubione śniadanie! Właśnie tak można poprawić sobie humor z rana. Właściwie to nie wiem dlaczego dopiero teraz Wam je pokazuję ;)
Jajka po benedyktyńsku! Podstawą tego dania jest grzanka i
jajko w koszulce. Najbardziej popularna jest odsłona dania z
wędzoną szynką i
sosem holenderskim - i jest to wersja klasyczna.Najpopularniejsza wersja
mówi, że danie powstało w Nowym Yorku. Twórcą jest podobno makler z
Wall Street, Lamuel Benedict. Pewnego dnia 1894 roku trafił do słynnego szefa kuchni Hotelu Waldorf, Oscara Tschirky. Poprosił on o danie na kaca, miały to być posmarowane
masłem tosty
bekonem,
jajkiem w koszulce, polane
sosem holenderskim. Kucharza bardzo zachwyciło to połaczenie i umieścił
jajka w karcie. Ale czy to prawda?A ja robię różne wersję. Ta którą Wam dziś przedstawię jest chyba najsmaczniejsza... i do tego "lajt"

składniki na 1 porcję1
jajko1 grzankaplasterek
polędwicy sopockiej3 plastry
awokado1/2 łyżeczki
masłaliść
sałaty masłowejszczypioreksólpieprzprzygotowanieGotujemy w garnku
wodę z
octem i
solą.W tym samym czasie robimy tosta albo w tosterze albo w piekarniku.Do gotującej się
wody wbijamy
jajo. Musimy wczesniej ją "zakręcić" - zrobić wir, wtedy
białko się nie rozleci na wszystkie strony.
JAjo gotujemy dwie minuty. Grzankę smarujemy
masłem, kładziemy na nią kolejno
sałatę,
szynkę,
awokado, nasze
jajko w koszulce. Posypujemy
szczypiorkiem,
pieprzem i
solą.
Bona Apetita!