ßßß Cookit - przepis na Marka...? Jones New York;D

Marka...? Jones New York;D

nazwa

Składniki

Wykonanie

Powróciwszy z wyczerpującego Body Shape, w końcu zasiadłam na kanapie;p
Moją jakże ulubioną przekąską o tej porze jest jabłko i siemię lniane ze skórką pomarańczy, ech;p
Nie powiem na głos, że chodzi za mną pizza;p
Żebym jednak nie sięgała po kupne badziewie, zrobię ją sama, efekty niebawem pokażę, a póki co, mały relax z lakierem do paznokci, tradycyjnie na wieczór malujemy się, jednocześnie pokazuję po cichu, co kupiłam, rzecz jasna przez przypadek;p
No to kupiłam sobie podkład Soraya . Jak już kiedyś wspomniałam, mam cerę mieszaną, czyli nieustannie walczę ze strefą T... Ilość zakupionych już podkładów matujących powoduje, że z każdym następnym przestaję się łudzić, iż cokolwiek one zdziałają, bo tak czy siak, każdy nie jest tak doskonały, jak to się obiecuje. Nieważne czy jest to Lancome czy Soraya, zawsze jest jakieś ALE;)
Producent obiecuje perfekcyjny makijaż, czyli, że podkład kryje niedoskonałości, nawilża przy tym, zapobiega powstawaniu zmarszczek, wyrównuje koloryt skóry, dopasowuje się do karnacji.
Ja wybrałam 03 Natural, na zdjęciu wydaje się być dosyć ciemny, ale zaraz po zakupie, nałożyłam go na twarz w celu wybadania terenu;p Na twarzy zyskuje, czyli nie odcina się od szyi, faktycznie wyrównuje koloryt, z kryciem tak sobie, bo akurat mam takiego jednego na brodzie i nadal go widziałam, no, ale od tego jest korektor. Ogólnie chyba będę zadowolona, ładnie wygląda na buzi, nie wygląda sztucznie, kolor ok. Dobrze się rozprowadza, jest jakby aksamitny po nałożeniu. Wytrzymuje kilka godzin, w tym zajęcia fitness, oczywiście nie do przesady, ale po intensywnym wysiłku coś tam jeszcze zostało i nie wyglądało źle...hmmm...Punkt za przyjemny zapach i cenę, za 33 ml zapłaciłam 26 zł.
Dalej zobaczymy, przetestuję, to opiszę dokładniej.
Włosy zaczynają odrastać, zatem i wymagają większego ujarzmienia.
W tym celu kupiłam Syoss Smooth Anti Frizz Lotion, za 150 ml zapłaciłam chyba 19 zł.
Jestem po jednym opakowaniu. Jest ok, ale nie polecam nadużywać, strasznie włosy mi przetłuszczał.
Fakt, włosy się nie puszą - o ile nie ma wilgoci, nie sklejają się, ale jak mi się rozprowadziło za dużo po włosach nie wyglądały za dobrze, były ciężkie, bleee;/
Ogólnie produkt spełnia swoje zadanie, ale nie ma szału, używam go co jakiś czas, więc nie mogę narzekać.
Zapach przyjemny, konsystencja ok, nie jest za tłusty, nie lepi się, ale używać go należy w umiarem.
Jeszcze jedna rzecz od Soraya - Samoopalający Krem Do Twarzy i Ciała.
Cena za 75ml to 13 zł.
Krem jest biały, nieciężki, dobrze się rozprowadza.
Pachnie jak to krem samoopalający, specyficznie, ale jest przyjemny. To również jest produkt, który po raz drugi stosuję. Efekt pojawia się rankiem, ponieważ stosuję go na noc. Jedno użycie i widać, że skóra jest bardziej promienna.
Kiedy użyłam go 2-3 razy w tygodniu twarz wyglądała naprawdę dobrze, daje efekt lekkiej opalenizny. Kolor nie wygląda sztucznie przede wszystkim. AAA, Myjcie ręce dokładnie po użyciu;p
No i moje ukochane maziaje do ust, zaraz po szminkach i błyszczykach;)) Zjadam je na potęgę;p
Jedna z nich to Alterra dostępna w sieci Rossmann. Zapłaciłam za nią grosze, jakieś 4-5 zł za 4,8g.
Balsam zawiera ekstrakt z rumianku. Co mnie zdziwiło, to fakt, iż producent informuje, że produkt nie zawiera syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Nie ma silikonu, parafiny, zaś surowce pochodzą z kontrolowanych i dzikich upraw roślinnych, o...;)
Co ważne, może nie wygląda atrakcyjnie, bo "świecowato", ale na ustach rewelacja, natłuszcza, dosyć długo się utrzymuje, smak żaden;p
Jako pomadka ochronna dobrze spełnia swoją rolę, nie widzę zastrzeżeń.
Druga maziaja pochodzi od znanej mi firmy Lovely . Fajna, bo z mentolem i aloesem.
Po aplikacji na usta czuć przyjemnie mentol, który po chwili "znika";)
Sądziłam, że jest to kolejna, zwykła sobie pomadka ochronna, a tu się niby okazuje, że ma ona super zadanie do spełnienia, bo poza ochroną przez mrozem na przykład, również jest przeciwzapalna, i skutecznie wspomaga proces gojenia się spierzchniętych ust. No, zobaczymy w takim razie, bo póki co daje radę, na pewno kupię ją raz jeszcze;) Zapłaciłam za nią 4 zł.
Maseczka Noni Care Garden of Eden, polecam!! Kupiłam ja w Rossmannie, za parę groszy, 3 złote??;)
Rzeczywiście oczyszcza, ściąga pory, super, jak na taką cenę duży plus. Maska zawiera mikroelementy, witaminy, glinkę po nałożeniu szybko "się ściąga", wysycha, może działa;p
Po zmyciu, skóra jest odświeżona, pełna blasku, po prostu fajna;)))
aaa, wykukałam w Second Hand fajny sweterek, piękny szafirowy kolor, zdjęcie go nie oddaje, ale musicie mi uwierzyć na słowo, zajefajny vintage;D W idealnym stanie, ha! Jedyne 28 zł.
Na dziś tyle, zbieram się, bo moje kocie dziecko domaga się uwagi ;))))
Źródło:http://olalallola.blogspot.com/2012/02/kosmo-drobiazgi-cd.html