Truskawkowa fantazja

nazwa

Wykonanie

Ostatnio wybieraliśmy się na małe urodziny. Ot, takie kameralne, ale ciacho jakieś wypadałoby ze sobą zabrać (tym bardziej, że wśród znajomych mam opinię osoby, która bez słodkiego nie przychodzi). Długo myślałam, aż w końcu u Walentyna znalazłam naprawdę imponujący tort. Malinowy. Tymczasem jednak sezon na truskawki w pełni, postanowiłam więc podmienić owoce. Biszkopt zrobiłam po swojemu, tak samo mus, dodałam jeszcze warstwę musu z białej czekolady. Zrezygnowałam z czekoladowych dekoracji (nie lubię temperować czekolady w domu, brakuje mi odpowiedniego sprzętu), zamiast tego postawiłam na owoce, listki mięty i melisy oraz beziki, które pasują chyba wszędzie. Wyszło mi prawdziwe cudo - muszę nieskromnie przyznać, że bardzo jestem z tego ciacha zadowolona. Popracować muszę jeszcze nad oblewaniem brzegów, ale poza tym - bajka. I wcale nie jest taki trudny, jak mógłby się wydawać. Owszem, jest tu sporo warstw, ale jednocześnie nie ma nic bardzo wymyślnego. No, może poza polewą, która pięknie błyszczy i w ogóle wygląda niemal jak lustro. Koniecznie muszę jeszcze ten patent wykorzystać, również z innymi owocami. U siebie dodałam nieco barwnika, żeby kolor był bardziej intensywny - ten wybór pozostawiam Wam.
Tort wygląda zachwycająco, a co ze smakiem? Jest słodki i delikatny, leciutki niczym chmurka. Wszystkie warstwy świetnie się uzupełniają, a chałwowa chrupka zdecydowanie dodaje charakteru. Jeśli szukacie tortu na letnie urodziny - oto on, ideał . Polecam Wam ogromnie!
Dzisiaj u Ani, Lejdi, Mirabelki, Mopsika i Panny Malwinny również możecie obejrzeć słodkości z truskawkami, zajrzyjcie do nich koniecznie!
Składniki:
(na tortwonicę o średnicy 20 cm)
biszkopt:
2 jajka
75 g cukru
45 g mąki pszennej
20 g mąki ziemniaczanej
chrupka chałwowa:
60 g mąki pszennej
60 g zimnego masła
30 g jasnego cukru muscovado
60 g chałwy
poncz :
2 łyżki wody
2 łyżki soku z cytryny
mus z białą czekoladą:
350 ml śmietany kremówki (38%)
125 g białej czekolady
2 listki żelatyny
mus truskawkowy:
250 g truskawek
250 ml śmietany kremówki (38%)
3 listki żelatyny
40 g cukru
błyszcząca polewa truskawkowa:
110 g cukru
75 g glukozy
75 g śmietany kremówki (38%)
75 g truskawek
110 g białej czekolady
12 g żelatyny w proszku
35 ml zimnej wody
odrobina czerwonego barwnika spożywczego z żelu
dodatkowo:
truskawki
beziki
listki melisy cytrynowej
listki mięty czekoladowej
Biszkopt:
Białka ubić na sztywno, następnie partiami dodawać cukier, nie przerywając ubijania. Po jednym wbić żółtka, dokładnie miksując po każdym dodaniu. Na końcu partiami dodawać przesiane mąki, miksując na najniższych obrotach miksera.
Dno formy wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać ciasto do formy, wyrównać wierzch.
Piec w 160 st. C. przez 20-25 minut, do suchego patyczka.
Wystudzić w uchylonym piekarniku.
Chrupka chałwowa:
Mąkę wymieszać z cukrem, dodać masło, posiekać. Na końcu dodać chałwę, szybko zagnieść (masa nie musi być idealnie gładka).
Z ciasta uformować kulę, schłodzić w lodówce przez 1 godzinę.
Schłodzone ciasto rozwałkować na okrąg o średnicy 20 cm, ułożyć na papierze do pieczenia.
Piec w 180 st. C. przez 15-20 minut.
Wystudzić.
Z wystudzonej chrupki wyciąć koło o średnicy 20 cm (ciasto podczas pieczenia rozlewa się na boki).
Mus z białej czekolady:
100 ml kremówki zagotować. W tym czasie posiekać czekoladę i namoczyć żelatynę w zimnej wodzie.
Kremówkę zdjąć z palnika, dodać odciśniętą żelatynę, wymieszać, aż do jej rozpuszczenia. Zalać kremówką czekoladą, wymieszać aż do połączenia. Ostudzić.
Pozostałą kremówkę ubić na sztywno, delikatnie wymieszać z całkowicie ostudzoną masą czekoladową.
Na paterze ułożyć biszkopt, nasączyć sokiem z cytryny wymieszanym z wodą. Zapiąć na nim obręcz tortownicy, wyłożyć mus, wyrównać wierzch. Odstawić do lodówki do stężenia.
Przygotować mus truskawkowy:
Truskawki zmiksować, przetrzeć przez sitko. Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie.
Połowę musu truskawkowego podgrzać z cukrem, aż się rozpuści. Zdjąć z palnika, dodać żelatynę, dokładnie wymieszać. Dodać pozostały mus, połączyć. Ostudzić.
Kremówkę ubić na sztywno, delikatnie wymieszać z całkowicie wystudzoną masą truskawkową.
Na mus z białej czekolady położyć chrupkę, lekko docisnąć. Na wierzch wyłożyć mus truskawkowy, dokładnie wyrównać powierzchnię.
Schłodzić przez 2-3 godziny w lodówce.
Żelatynę zalać zimną wodą, czekoladę drobno posiekać.
Cukier, glukozę, kremówkę i zmiksowane na gładki mus truskawki podgrzać, aż cukier się rozpuści i powstanie gładka, jednolita masa. Dodać barwnik, wymieszać (kolor zblednie po dodaniu czekolady, więc powinien być nieco intensywniejszy od oczekiwanego). Zdjąć z palnika, dodać żelatynę, dokładnie wymieszać, aż do jej rozpuszczenia. Zalać mieszaniną czekoladę, wymieszać. Ostudzić do temperatury 28 st. C.
Brzegi formy oddzielić od ciasta ostrym noże, zdjąć obręcz tortownicy.
Tort polać ostudzoną polewą (28 st. C.), udekorować truskawkami, bezikami i ziołami. Schłodzić w lodówce, aby polewa zastygła.
Smacznego!
I jeszcze nieskromnie się pochwalę, że mój dzisiejszy egzamin zaliczyłam na dziesiątkę (duńska skala jest trochę dziwna: -3, 00, 02, 4, 7, 10 i 12). Z dwunastki cieszyłabym się jeszcze bardziej, ale dziesiątka, muszę przyznać, w zupełności mnie zadowala. Odetchnęłam z wielką ulgą i ogromnie się cieszę, że już jestem po .
Co teraz? Kilka dni leniuchowania i odstresowania, a później intensywne szukanie praktyk. Trzymajcie kciuki, proszę.
Źródło:http://razadobrze.blogspot.com/2015/06/truskawkowa-fantazja.html