Po prostu naleśniki - przepis podstawowy

nazwa

Wykonanie

Uwielbiam je właściwie w każdej postaci. Podane na słodko np. z dżemem domowej roboty, z całymi truskawkami, z serem, z bitą śmietaną, ale też i na słono... Wariacji na temat naleśników jest mnóstwo i mogłabym się rozpisywać o nich godzinami. Jednak najważniejsza jest podstawa, czyli dobre ciasto. Bez niego nie można zaczynam "naleśnikowej przygody". Dlatego dzisiaj prezentuję Wam przepis na ciasto naleśnikowe. Przez wiele lat stosowałam różne przepisy, z lepszym lub gorszym skutkiem. Aż w końcu doszłam do ideału - cienkie, idealne do zawijania placuszki, do przygotowania, których nie potrzebujemy dużo czasu ani tłuszczu. Widzieliście jak zawodowcy podrzucają naleśnik, aby odwrócić do na drugą stronę? Z tym ciastem się da. Ale... wymaga to lekkiej wprawy i koordynacji, bo bez niej mimo dobrego ciasta nasz naleśnik może wylądować w zupełnie innym miejscu ;)
Składniki:
2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka schłodzonego mleka
1 szklanka wody gazowanej! (to ważne, aby woda była gazowana)
2 całe jajka
szczypta soli
Dobra patelnia i odrobina tłuszczu.
Przygotowanie:
Do miski wsypujemy mąkę i sól, dodajemy mleko, wodę gazowaną i jajka, miksujemy. Ja często używam zwykłej ręcznej trzepaczki. Ciasto wylewamy porcjami na rozgrzaną patelnię z odrobiną tłuszczu, np. oleju. Poruszamy patelnią, aby rozlać ciasto (cienki, w miarę okrągły placek). Smażymy z obu stron. Podajemy z ulubionymi dodatkami, np. z domowym dżemem .
Prawda, że proste?
Smacznego
Źródło:http://slodkieokruszki.blox.pl/2015/05/Po-prostu-nalesniki.html