Sałatka śledziowo-fasolowa

nazwa

Wykonanie

O śledziu nie muszę pisać, bo co to za ryba wie każdy. Z deserów najbardziej lubię śledzia;-) Pod każdą postacią... Ostatnio zagotowałam za dużo ziemniaków do tradycyjnej sałatki jarzynowej, więc z tych, które zostały zrobiłam sałatkę śledziowo-fasolową.
Fasola jest polecana dla osób, które nie jedzą mięsa, bo jest źródłem białka, którego ponoć ma więcej niż mięso, choć nie tak bogatego w aminokwasy . Czerwona fasola, bo taką dodaję do tej sałatki, jest ponadto bogata w potas, wapń, miedź, żelazo, kwas foliowy, selen, cynk. Jest także źródłem witamin z grupy B, działających antydepresyjnie oraz wspomagających pamięć i logiczne myślenie. No i zawiera błonnik, który pomaga usuwać z organizmu nadmiar cholesterolu.
Zatem bierzemy:
2 lub 3 płaty marynowanego śledzia
2 średnie ziemniaki wcześniej ugotowane w łupinie
małą puszkę czerwonej fasoli 215 g
kilka mini korniszonków
pół obranego ze skórki jabłka
pół czerwonej cebuli
1 łyżeczkę musztardy sarepskiej
1 łyżkę majonezu
1 łyżkę jogurtu greckiego
Śledzia kroję na niewielkie kawałki, ziemniaki i jabłko w drobną kostkę, korniszony w słupki, cebulę siekam drobno. Wrzucam wszystko do miski i dorzucam czerwoną fasolę, którą wcześniej przepłukuję chłodną przegotowaną wodą, bo nie lubię osadu, który ma po wyjęciu z puszki. Mieszam w kubku majonez, jogurt, musztardę i taki dressing dodaję do miski. Całość dokładnie, ale delikatnie łączę. Nie solę, bo zarówno śledzie, jak i korniszony oraz majonez z musztardą zawierają wystarczająco dużo soli.
Odstawiam na godzinę do lodówki i gotowe.
Źródło:http://barbarinagotuje.blogspot.com/2012/02/saatka-sledziowo-fasolowa.html