Wykonanie
Tak więc kulinarny marzec rozpoczęłam
rybą.Nie, żebym gotowała tylko tyle, ile udaje mi się tutaj udostępnić..., ale, jak to bywa, nie wszystko jest warte uwiecznienia... tym bardziej, kiedy aparat zrobił ostatnie zdjęcie resztkami sił do kolejnego naładowania...
(ilość składników podana na 2 porcje)świeże
pstrągi różnej wielkości(u mnie zawsze przypada 1 "na głowę", wielkością pasując do rozmiaru degustatora i apetytu)zestaw
włoszczyzny z
natką pietruszki2-3 ząbki
czosnkumasłośrednia
cebulacytrynasól morskapieprzfolia amelionionowa do pieczeniaMimo, że
pstrągi nie posiadają jej zbyt wiele, pozbawiamy
ryby łusek.Oczywiście, jeśli kupujemy w całości również dokładnie patroszymy i płuczemy wnętrze.
Czosnek obieramy i rozgniatamy dużym nożem na desce, po czym rozdrabniamy.. bądź przeciskamy przez praskę.
Masło przekładamy do miseczki i mieszamy je z
czosnkiem, łyżką posiekanej
natki pietruszki oraz dwiema łyżkami
soli morskiej i odrobiną
pieprzu.
Rybę osuszamy papierowym ręcznikiem i układamy na odpowiedniej wielkości kawałkach folii.Na zewnątrz
ryby nacinamy niezbyt głęboko w
trzech miejscach, by powstały "kieszenie".Do nich wkładamy porcję
czosnkowego mesełka.Wewnątrz
rybę skrapiamy odrobiną
soku z cytryny oraz oprószamy
solą i
pieprzem.
Marchew,
seler,
pietruszkę i
cebulę kroimy w cienkie paski, wielkości odpowiedniej, by "schować" je w rybie, co też starannie czynimy.Ja nigdy warzyw nie żałuję.. nawet jeśli czas pieczenia
ryby jest zbyt krótki, żeby dokładnie zmiękły... jem je ze smakiem lekko twardawe.Poza umieszczeniem w kieszeniach masełka
ziołowego, można
rybę z wierzchu jeszcze dosolić, a na pewno należy posypać jeszcze całość
pieprzem.Można również poukładać warzywa pokrojone w cienkie plasterki na rybie, a całość przykryć sporą ilością
natki z jednej strony, z drugiej zaś (ja kładę zawsze) dwie ćwiartki plasterka
cytryny.Także całość skrapiamy leciutko
cytrynowym sokiem, zawijamy dokładnie w folię i wstawiamy do lodówki na mniej więcej dwie godziny.Po tym czasie wstawiamy zawinięte w folii
ryby do piekarnika nastawionego na około 180 stopni i pieczemy do 25 minut.To znakomite danie, nie zdarzyło się, by ktoś, kto spróbował go u mnie raz, nie chciał, bym przygotowała je po raz kolejny... Nawet, jeśli do tej
pory nie był wielbicielem ryb.Zdarza mi się podawać je różnie. W zależności od nastroju, pogody, czy apetytu smażę do niego frytki, bądź zjadam prosto z folii; latem często z grilla.