ßßß Cookit - przepis na Czekoladowe ciasto ze śliwkami...będzie krucho z..bezą...BEZKONKURENCYJNE:)

Czekoladowe ciasto ze śliwkami...będzie krucho z..bezą...BEZKONKURENCYJNE:)

nazwa

Wykonanie

Czas na jesienne wypieki a zatem w ruch idą jabłka, gruszki i oczywiście śliwki. Osobiście mam lekki przesyt jeśli chodzi o szarlotki za sprawą mojej wspominanej często mamy, która mogłaby piec wyłącznie ciasta z jabłkami tłumacząc to za każdym razem, że to dla dzieci.
Fakt, dzieci lubią tego typu ciasta ale warto od czasu do czasu zaproponować nieco inne smaki a jak nie chcą, niech nie jedzą. Bądźmy czasami egoistami i zróbmy coś dla siebie!
Ja tak zrobiłam i co? I połowy ciasta już nie ma bo się okazało, że jednak śliwki wszystkim smakują...w takim wydaniu:) Dość tego gadania choć mogłabym tu teraz nawijać jeszcze długo jak super jest to ciasto i jak proste. Właściwie to przeróbka przepisu na ciasto z malinami ale prawdę mówiąc nie wiem które jest lepsze.
A oto składniki kruche ciasto:
2,5 szklanki mąki pszennej (np.tortowa, poznańska)
5 żółtek (białka zostawiamy na pianę)
250 g masła lub margaryny
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 łyżki kakao
Składniki na bezowo-budyniową warstwę:
7 białek
1 szklanka cukru
3 budynie waniliowe (bez cukru)
3/4 szklanki oleju
400 g śliwek do ułożenia na piance.
Na pierwszy rzut idzie mąka. Wysypujemy ją na blat lub stolnicę.
Do mąki dodajemy miękkie masło (takie łatwiej będzie zagniatać), cukier, żółtka, proszek do pieczenia i kakao. Wszystkie składniki zaczynamy mieszać, ugniatać, zagniatać, aż uzyskamy jednobarwną, dość lepką kulkę ciasta. Dzielimy ją na dwie, nierówne części.
Większą część wykorzystamy na spód ciasta a mniejszą damy na sam koniec.
Na wyłożonej papierem do pieczenia formie układamy dolną część.
Ciasto (jedną i drugą część) chowamy do lodówki na ok. 2 godziny ale można je wykorzystać nawet następnego dnia.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni i po mniej więcej godzinie możemy już wkładać nasz spód. Pieczemy 20 min a potem wyciągamy z piekarnika i schładzamy zanim położymy następną warstwę.
No i tym samym pierwszą część mamy za sobą. Teraz przygotowujemy budyniową piankę czyli część, którą osobiście lubię najbardziej. Ubijamy białka i kiedy już będą sztywne dodajemy po łyżce cukru (aż się skończy:)), następnie dodajemy budynie (także stopniowo) a na koniec wlewamy bardzo powoli olej.
Puszystą masę wykładamy na ostudzony spód a na niej układamy oczyszczone wcześniej z pestek śliwki.
Pamiętacie, że w lodówce mamy mniejszą część kruchego ciasta? Czas je zetrzeć na grubej tarce bezpośrednio na owoce lekko zatopione w kremowej masie i równomiernie je rozłożyć.
Całość wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok 20 min (aż góra będzie zarumieniona). I to wszystko! Na sam koniec można ozdobić wierzch cukrem pudrem - będzie ładniej.
Próbujcie, dajcie komentarze i jak coś nie tak piszcie:)
I jeszcze jedno...nie zjedzcie całego od razu. Na drugi dzień też będzie pyszne:)
Źródło:http://slodkiezdania.blogspot.com/2015/10/czas-na-jesienne-wypieki-zatem-w-ruch.html