ßßß
Składniki:- ok. 500 ml bulionu (najlepiej warzywno- mięsnego, ale leniwi mogą oczywiście takowy wykonać z kostki rosołowej, czego ja nie zalecam...),- dwie większe cukinie,- 1 średniej wielkości cebula,- 2 ząbki czosnku,- 100 ml śmietany 18% lub kremówki,- odrobina mąki,- przyprawy: świeży imbir (ok. 3 cienkie plasterki), sól, pieprz ziołowy, gałka muszkatołowa, papryka czerwona ostra i słodka,- opcjonalnie łyżeczka koncentratu pomidorowego.Grzanki (ja niestety tym razem nie miałam, ale zazwyczaj przygotowuję w taki sam sposób, więc podaję recepturę): chleb, bułka (cokolwiek macie w domu), czosnek granulowany, suszone zioła (bazylia/oregano/prowansalskie).Przygotowanie:1. Cebulę, czosnek kroję drobno, cukinie w kostkę przy czym 1 i 1/3 cukinii wykorzystam typowo do zupy, a resztę jako "pływający w kremie dodatek". Najpierw rozgrzewam w garnku olej rzepakowy i podsmażam na nim chwilę cebulę, tak aby się zeszkliła. Następnie dorzucam cukinię i chwilę znów smażę, pod koniec dorzucam czosnek,2. Całość zalewam ok. 500 ml bulionu i dodaję przyprawy, przy czym imbir kroję w drobną kosteczkę. Wszystko gotuję na niewielkim ogniu, aby trochę zredukować ilość płynu (ok.5 min),3. Wszystko traktuję blenderem, miksując na gładką masę,4. W tym momencie dodaję śmietanę lub jeśli zupa jest zbyt rzadka (chociaż raczej to się nie zdarza) przygotowuję kremową zaprawę: 1/2 szklanki wody + śmietana oraz ok. 1 łyżeczka mąki. Podane składniki bardzo dokładnie mieszam na gładką konsystencję. Zupę kładę ponownie na niewielki ogień, dolewam do szklanki z zaprawą trochę gorącej zupy, energicznie mieszając (aby zahartować zaiwsinę:)) i wlewam do garnka- energicznie mieszam, aby nic nam się nie zważyło. Można dodać łyżeczkę koncentratu pomidorowego dla uzyskania bardziej wyrazistego smaku, ale nie jest to konieczne.5. Na patelni podsmażam pozostałą cukinię z przyprawami, wrzucam na talerz i zalewam kremem.6. Grzanki: pieczywo kroimy w kostkę, sypiemy obficie czosnkiem granulowanym i w mniejszej ilości ziołami, podsmażamy na oleju rzepakowym, aż będą rumiane i chrupiące. Jaki zapach wtedy rozchodzi się po domu ;)