Wykonanie
Nastały długie wieczory i szare dni. Jeśli do tego dołączy się problemy życia codziennego to obraz rysuje się niewesoło. Przynajmniej chwilami. Dlatego warto poprawiać sobie humor jak tylko się da. Czasem to ciuch, czasem kosmetyk czy lampka dobrego
wina. A czasem po prostu coś słodkiego najlepiej zadziała. Ja tym razem postawiłam właśnie na coś słodkiego. Konkretnie domowe drożdżówki z
jabłkiem. Zapewniam, że działają, ale najlepiej sprawdźcie sami .

Składniki (na 8 sztuk):300 gram
mąki pszennej80 ml letniego
mleka1
jajko1/2 opakowania
drożdży w proszku5 łyżek
cukru2 łyżeczki
cukru waniliowego2 łyżki
masła2 łyżki
jogurtu greckiego1 spore
jabłkoPrzygotowanie:Do odmierzonej
mąki wsypuję
drożdże,
cukier zwykły i
waniliowy oraz
masło.Wbijam
jajko i zalewam lekko ciepłym
mlekiem. Odstawiam na 15 minut by
drożdże zaczęły "pracować". Po tym czasie składniki mieszam, a następnie wyrabiam na jednolite ciasto. Wychodzi gęste, ale lejące się. Duże blaszane foremki smaruję tłuszczem i obsypuję
mąką. Wykładam po łyżce ciasta. Na to wykładam po ok 2 łyżki startego na grubej tarce
jabłka. Na wierzch kładę po kolejnej łyżce ciasta. Odstawiam na 30 minut do wyrośnięcia. Wstawiam do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Piekę przez ok. 30 minut, z czego połowę na dolnym ruszcie aby
spody były na pewno upieczone.


Bułeczki wychodzą pyszne. Niezbyt słodkie, ale cudownie pozytywne. Skuteczna terapia anty-jesienna. Trochę niedietetyczna, ale i tak polecam. Z zimnym
mlekiem pycha.